O tym, że będę swoje dziecko nosić w chuście, wiedziałam zanim zaszłam w ciążę. Gdy widziałam kobietę z zamotanym bobasem, rozczulałam się na widok malutkich nóżek wystających spod materiału. Bliskość, ciepło, trwanie w przytuleniu.
Dzisiaj, gdy mój malec powoli z chusty wyrasta, ja dorastam do tego, by zacząć o chustach w Lubartowie mówić głośniej.
Co to jest ta chusta?
Kawał materiału, zazwyczaj bawełna, o różnej długości, gęstości, kolorze, splocie. Chusty dzielą się na dwa rodzaje:
1) tkana: bawełniana lub z domieszkami innych materiałów
2) elastyczna
Chusty bawełniane są częściej spotykane, ponieważ - na mój gust - są wygodniejsze w użyciu, poniosą nawet 15 kg słodkiego wkładu. Na swoją pierwszą chustę warto wybrać "pasiaka", czyli po prostu taką, która jest w paski. :) W czym to pomoże? Ano w tym, że łatwiej nam będzie zobaczyć, którą krawędź chusty mamy akurat dociągnąć - paski są w różnych kolorach. Dla maluszków lepsze są chusty cienkie, ponieważ łatwiej je dociągnąć. Zaczynałabym też od stuprocentowej bawełny, ponieważ to materiał uniwersalny i dla początkującej chustomamy będzie po prostu najwygodniej. Domieszki z bambusem, lnem, konopiami czy wełną zostawmy na następny wpis ;)
Chusty tkane mają także wersję z kółkami. W jedną stronę materiału po prostu wszyte są dwa aluminiowe kółka. Przeplatamy materiał między sobą, hop! - wsadzamy malca, dociągamy i już. Szybko i bezboleśnie.
Elastyk to chusta na krótką metę, ponieważ poniosą dzieci do średnio 7 kg.
Zalety noszenia w chuście
1) Bliskość
Noszenie malucha w chuście zaspokaja jego potrzebę bliskości. Dziecko czuje bicie serca mamy, zapach jej skóry, oddech, słyszy głos. To wszystko sprawia, że bobas szybciej się uspokaja i mniej płacze.
2) Fizjologiczna pozycja
Nosząc dziecko z chuście wspomagamy prawidłowy rozwój bioder. Jest jednak jeden warunek: musimy chuściocha prawidłowo zamotać. W taki prawidłowym wiązaniu nóżki dziecka powinny być ugięte w pozycji tzw. fizjologicznej żabki a kręgosłup zaokrąglony i przypominający literę C.
3) Idealne na kolki, ząbkowanie, gorączkę
Dzięki chuście mój pierworodny praktycznie nie odczuł ząbkowania. Kolek też nie miał. Jestem pewna, że to chusty w tym pomogły. Dzięki prawidłowemu, fizjologicznemu ułożeniu dziecka w chuście, maluch może łatwiej pozbyć się gazów, co zapobiega pojawieniu się kolki. Przy ząbkowaniu kołysanie i przytulanki do mamy koją bój i uspokajają nerwy.
4) Wygoda
Ileż ja prania wywiesiłam z Pierworodnym w chuście, ile zakupów zrobiłam, ile obiadów ugotowałam. Tak, chusta to wygoda, bo masz wolne ręce i robisz co akurat musisz zrobić. A maluch najczęściej usypia przytulony.Poza tym... w chuście możesz pójść na spacer na łąki, do lasu, nie musisz się użerać z wysokimi krawężnikami czy zdezelowanymi podjazdami dla wózków.
5) Nie obciąża kręgosłupa
Tak, nie obciąża, wbrew powszechnej opinii. Prawidłowe zamotanie chusty rozkłada ciężar dziecka ergonomicznie dzięki czemu prawie nic nie czuć. Owszem, dzieci cięższe, będę odczuwalne, ale nie tak bardzo jak wtedy, gdy są noszone na rękach.
Chciałabym, żeby noszenie w chuście wyszło w Lubartowie z cienia. Jest kilka osób, które noszą, ale mogę je policzyć na palcach. Może właśnie Ty chciałabyś spróbować zamotać swojego maluszka? Napisz do mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz