środa, 4 listopada 2015

500 złotych na każde dziecko? Otóż nie do końca...

Słyszeliście? Podobno mają rozdawać pieniądze! 500 złotych na każde, nawet najmniejsze dziecko, dla każdego! Proszę ustawiać się w kolejce już dziś!

No dobra. Trochę się naśmiewam z tego newsa. Jednak wiecie, słyszeliście pewnie o wyborczej obiecance, 500 złotych na każde dziecko. Zacieracie ręce? A słyszeliście o kryteriach? Otóż może okazać się, że nie każde dziecko otrzyma te pieniądze.

Jak poinformowała wczoraj Gazeta Prawna, 500 złotych otrzymają rodzice, którzy mają jedno dziecko a ich dochód nie przekracza 800 zł na osobę, w przypadku dzieci niepełnosprawnych - 1200 zł. Tacy rodzice będą musieli złożyć w urzędzie gminy lub miasta odpowiedni wniosek poparty zaświadczeniem o uzyskiwanym  dochodzie z Urzędu Skarbowego. Dochód ma być wyliczany na podstawie wielkości przychodu, sumy składek na ubezpieczenia społeczne odliczonych od dochodu i wartość należnego podatku.

500 złotych otrzymają jednak rodzice, który mają dwoje i więcej dzieci. Tacy, to będą mieć dobrze.

Jak, gdzie i kiedy


Aby otrzymać pieniądze, trzeba będzie złożyć w swoim urzędzie miasta lub gminy odpowiedni wniosek oraz wyżej wymienione zaświadczenie o dochodach z US. Kiedy? Wszystko zależy od tego kiedy ustawa wejdzie w życie. GP podaje, że może to być już początek przyszłego roku. Ponoć ma to działać w ten sposób, że w kwietniu składamy wniosek a miesiąc później mamy ju z w portfelu pieniądze na przyszły rok. Hm.. Z góry?

Co z osobami rozwiedzionymi?


One też otrzymają taki zastrzyk gotówki (jeśli spełniają kryteria). Ale... Właśnie. Pieniądze otrzyma osoba, która faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem. Jeśli sprawa jest w toku, 500 złotych zgarnie ten, kto pierwszy złoży wniosek.



Fajnie, fajnie. Ale ja czuje się oszukana. Co, jeśli nie spełniam kryteriów? Mówione przecież było, że 500 zł otrzyma każde dziecko. Każde. Każde. A jeśli ja mam 900 zł na osobę to co? Bogata jestem?

Wcale nie oczekuję, że ktoś mi za nic da 500 zł, bo po prostu urodziłam i mi się należy. Nie. Uważam po prostu, że te pieniądze to będzie trochę poszerzanie umownej patologii. Bo spójrzcie, otrzymają je ci, którzy często pracują na czarno, bo nie opłaca się na umowę, w szarej strefie więcej zarobią. Dodatkowo biorą zasiłki. A osoby, które mają jedno dziecko i zarabiają po 1500 zł na rękę już nie. Bo mają przecież więcej niż 800 zł na przysłowiową gębę. W przypadku drugiego i każdego kolejnego dziecka - jasne, wygląda to interesująco. Gdyby tylko Polki mogły sobie na drugie dziecko pozwolić.

Wolałabym chyba, gdyby sfinansowali mi co roku ubrania na zimę dla dziecka. ;)